Gdzie z tymi łapami?!
Cześć!
W posiadaniu psa, a w szczególności szczeniaka, najbardziej denerwuje mnie to, że każdy lgnie z dłońmi, by głaskać i miziać. Moja shibka tego nie lubi. Jest psem powściągliwym, dumnym, pełnym gracji. Gdy ma ochotę na czułości - sama przychodzi. Ludzie tego nie rozumieją. Sądzą, że jak szczeniaczek, to nie ugryzie, a wręcz wtuli się i nie będzie chciał odejść. Taki psikus! Każdy pies, to innych charakter, usposobienie i upodobania. Należy to uszanować i podziwiać psa z daleka. Oczywiście, nie mam nic przeciwko, jeśli ktoś podejdzie, porozmawia, nawet zapyta się czy może psiaka pogłaskać. Sprawa wygląda wtedy zupełnie inaczej, niż jak ktoś podchodzi i bez żadnego zająknięcia zaczyna psa obściskiwać, ba, zdarzyło się nawet, że i buziaczki poleciały!
Pamiętam, jak Lilka była u mnie pierwszego dnia. Po dwóch godzinkach, razem z tatą, zdecydowaliśmy się wyjść po karton. Obraliśmy drogę do sklepu, a tam na przywitanie, dosłownie, wybiega klientka i zaczyna głaskać mi psa. Psa, który był u mnie dopiero dwie godziny! Byłam w takim szoku jej zachowaniem, że przez pierwszych kilka chwil, nie wiedziałam, co mam zrobić. Na szczęście szybko minęło i bardzo dosadnie wytłumaczyłam pani, że tak się nie robi! Niestety, to nie był koniec niespodzianek. Po wejściu do sklepu ekspedientka dosłownie wyrwała mi psa z dłoni i uciekła z nim na zaplecze po ten nieszczęsny karton! Ludzie... błagam, opanujcie się w takich sytuacjach! Szczeniak, to nie jest zabawka, lecz żywa istota, która tak samo czuje i tak samo się boi, jak człowiek!
Dlatego, proszę Cię młody i starszy człowieku, podchodź do psa cudzego z rozwagą i tolerancją oraz akceptacją dla jego właściciela. Będzie nam się żyło lepiej. :)



Komentarze
Prześlij komentarz